Maj 29th, 2010

Japończycy nie lubią naszego zainteresowania ich sferą erotyczną. Trudno jednak nie oprzeć się fascynacji tym tematem, który postaram się rozwinąć. Korzenie erotyki należałoby szukać w epoce Tokugawa (1603-1867), pokazując jak różnorodna i śmiała była sztuka kochania w Japonii. Często występują na niej dwie kobiety w miłosnym uścisku, same lub w towarzystwie mężczyzny. Są też sceny marzeń o stosunkach ze zwierzętami bądź istotami mitycznymi. W Tokio poza domami publicznymi znajdowało się wiele herbaciarni, restauracji, łaźni i sklepików z erotycznymi akcesoriami. Kurtyzany pojawiły się w połowie XVIII wiek mieszkając w zielonych domach, co wyróżniało te budynki od reszty zabudowań. Dzielnice uciech były tak zakorzenione w tradycji Japonii, że nikt nie myślał, iż mogą kiedyś zniknąć. A jednak stało się to w 1957 roku, kiedy zakazano uprawiania prostytucji. Wówczas wszystkie domy publiczne zamieniły się na gabinety masażu, łaźnie, krainy baniek mydlanych czy gabinety zdrowia. Zdjęcia nagich kobiet zaczęły się ukazywać w magazynach ilustrowanych dopiero od 1994 roku. Przedtem w wielu pismach erotycznych, intymne części ciała kobiet i mężczyzn skrupulatnie zamazywano.

Znaczenie słowa seks w kulturze japońskiej bliższe jest zabawie niż normalnemu uprawianiu miłości, a grzech nie rzuca w tym miejscu swojego mrocznego cienia. Od połowy lat 90. dokonuje się w Japonii rewolucja seksualna, w której możemy karmić naszą fantazję, bez poczucia winy, czystą, wyrafinowaną erotyką. Miejsca gdzie kupuje się seks i zaspokaja erotyczne potrzeby w Tokio, już w zasadzie wzrosły się w miejski krajobraz. Żadne nowe centrum usługowo-handlowe ani biurowiec nie mogą się obyć bez salonów masażu i hoteli miłości, przybytków tak samo niezbędnych jak bar czy toaleta. Pornograficzne materiały można zobaczyć w pralni publicznej, w poczekalni u dentysty, jak również w kiosku, obok czasopism czy poradników naukowych. Są łatwiejsze do kupienia niż worek ryżu. Czytane są bez skrępowania w: metrze, kawiarni, na stojąco w sklepie (tachiyomi). Powszechna pornografia dostępna jest nie tylko dla mężczyzn. Dla kobiet również na masową skalę produkuje się materiały erotyczne. Pink – salony (oferują seks oralny lub ręczny), seks-shopy (na przykład zapakowane hermetycznie majtki z zapachem i śladem tygodniowego użycia), Soaplandy (kuszące kąpielą i seksem), bary karaoke (zwykłe lub z nagą śpiewaczką), kluby Toma podglądacza (służące jak sama nazwa wskazuje podglądaniu), Mizu shōbai (gdzie można znaleźć miłość na każdy portfel i gust), falliczny festiwal, podczas którego rodziny z dziećmi, geje, transwestyci uczestniczą w procesji za niesionym przez kapłanów shintō – wielkim fallusem.

Skoro seks jest wszędzie dostępny w Japonii dlaczego w ostatnim dorocznym raporcie producenta prezerwatyw, firmy Durex, Japonia po raz kolejny okazuje się państwem, gdzie seks uprawia się najrzadziej? Tylko 34 procent badanych kocha się tam co najmniej raz w tygodniu (w porównaniu z Polską to 62 proc.). A jak już uda im się z kimś przespać, to i tak nie mają z tego wielkiej uciechy. Spośród 26 krajów przebadanych przez Durex-a Japonia wypadła najgorzej pod względem pewności siebie w sprawach seksu, wiedzy na temat udanego pożycia i radzenia sobie z problemami w łóżku. Dziś w Japonii żyje 128 milionów osób, ale już pięć lat z rzędu przyrost naturalny jest ujemny. Jeśli więcej osób będzie umierać niż przychodzić na świat, rząd zacznie importować obywateli i może się to skończyć tak, że populacja Japonii skróci się o połowę. Coraz większym problemem, który w przyszłości może okazać się o wiele poważniejszy jest ten natury ekonomicznej. Kto będzie zarabiać na miliony starszego społeczeństwa?. Dziś na jednego emeryta pracują cztery osoby w wieku produkcyjnym.

Czy Japończycy lubią seks? Oczywiście, że tak! Kto nie lubi? Tylko, że miłość po Japońsku staje się coraz mniej realna. W świecie wyobraźni pozwalają sobie na wszystko, co my byśmy represjonowali. Dla nich pornografia nie jest teorią gwałtu, a jednym z przejawów nieograniczonej ludzkiej fantazji. A fantazjują zarówno kobiety jak i mężczyźni. Obdarzyć uczuciem można bohaterki(ów) japońskiej popkultury: postaci z filmów animowanych, komiksów i gier komputerowych. Łatwo to wszystko znaleźć: w księgarniach, w sklepach całodobowych, w kioskach albo na stacjach kolejowych. Mogą to być również wszelkie gadżety i zabawki w jednym, typu: lalki, obrazki, bajki (pod postacią filmów, książek i komiksów), poduszkowe poszewki, kafejki z kelnerkami poprzebieranymi za bohaterki kreskówek. Ten wirtualny kontakt z rzeczywistością w sferze seksu staje się akceptowalnym społecznie stylem życia milionów obywateli. Co miesiąc miliony Japonek kupuje pornograficzną mangę, podczas gdy czyni to dziewięć milionów mężczyzn. Obecność erotycznych komiksów czy anime w każdym miejscu nikogo nie gorszy ani nie szokuje.

Miłością w realu steruje marketing albo moda, a uczucie do fikcyjnej postaci może być czyste i prawdziwe. Zaczyna dochodzić do takiej sytuacji, że coraz większa część społeczeństwa wycofuje się z realnej rzeczywistości, zamyka w swoich domach by spokojnie kochać się w swoich komputerowych grach, lalkach lub też wyszywanych poduszkach. Najdobitniej widać to w relacjach damsko-męskich, gdy ponad połowa dorosłych Japończyków przyznaje, że nie ma znajomych płci przeciwnej. Dramatycznie też spada liczba zawieranych małżeństw, a rośnie liczba rozwodów. Bez żony pozostaje trzy czwarte Japończyków, około trzydziestki mieszkających wciąż z rodzicami. Część z nich znajdzie w końcu partnera przy pomocy swatki, a część będzie wciąż wydawała pensje na wirtualne uciechy, a  brak zainteresowania płcią będzie uważać za naturalny stan rzeczy. Gdy już uda im się zawrzeć związek małżeński, nie myślmy sobie, że będzie bogaty w życie intymne.

Dominującym modelem w Japonii ciągle pozostaje ten, w którym kobieta zajmuje się domem, dziećmi, a mężczyzna jest tym, który zarabia na ich utrzymanie. Mężczyzna już od małego jest przygotowywany przez system edukacji do tego, że to praca jest najważniejsza (spotkania z kolegami po godzinach też). W tym trybie pracy na seks z żoną czasu nie starcza, zresztą po co skoro można kupić komiks pornograficzny, spotkać z hostessą lub oglądnąć film na DVD. Małżonka mogłaby chcieć się przytulić, porozmawiać, a na to szkoda energii, którą można efektywniej przeznaczyć na pracę. Kobiety też mają swoje potrzeby i część czeka kiedy mąż je zaspokoi choćby raz w tygodniu, a druga część spotyka się w hotelach miłości z męskimi prostytutkami.

W Japonii przestępstwa na tle seksualnym zdarzają się niezwykle rzadko, Japończycy wyżywają się tylko i wyłącznie w świecie wyobraźni. Fantazjowanie, dzikie i nieskrępowane powoduje, że nie ma potrzeby wcielania tych fantazji w życie. W Tokio można o każdej porze dnia i nocy pójść do każdej dzielnicy i nie ma praktycznie ryzyka, że spotka nas coś złego.

Podoba Wam się jak Japończycy podchodzą do seksualności i erotyki? Czy seks z niewidzialnym partnerem może zastąpić prawdziwe doznania i miłość?

*Korzystałam z książki Jolanty Tubielewicz, Mężczyźni i kobiety w starożytnej Japonii. Miłość, seks, obyczaje.

GD Star Rating
loading...
Miłość i Seks w Japonii, 4.3 out of 5 based on 23 ratings

Zobacz też:

  1. Murakami, czyli manga, anime i seks
Tags: ,

This entry was posted on sobota, Maj 29th, 2010 at 05:43 and is filed under Kultura. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

14 Responses to “Miłość i Seks w Japonii”

Agnieszka Says:

Bardzo dziękuje za ten artykuł oraz za podanie źródeł.

GD Star Rating
loading...

kamoni Says:

Bardzo fajny wpis, ale trochę mnie razi to zestawienie: „Gejsze, hostessy, hotele miłości, pink salony (seks oralny lub ręczny), seks-shopy (np. zapakowane hermetycznie majtki z zapachem i śladem tygodniowego użycia), sentō (młode dziewczyny pomagają w umyciu i nie tylko)”. Obawiam się, że u przeciętnej osoby umocni to pogląd że np. „gejsza”=”prostytutka”… Kurtyzany to nie gejsze. To samo ktoś może pomyśleć o hostessach(których część faktycznie para się tym ‘zawodem’, ale to nie znaczy, że wszystkie) czy np. że sentō to miejsce gdzie młode dziewczyny pomagają w umyciu (no bo ktoś się może potem rozczarować idąc do sentō, a tam nie dość, że koedukacyjnych łaźni nie ma, to jeszcze większość osób grubo po 30 :p ).
A i taka anegdota z mojego życia, raz jadąc japońskim odpowiednikiem pociągu osobowego, miałam taką wątpliwą przyjemność zobaczenia (i słyszenia fap fap fap…) jak jeden pan robi sobie dobrze patrząc na moje nogi, a potem pełen wewnętrznego spełnienia gapił się na mnie gdy czekaliśmy na przesiadkę (oczywiście był w znacznej odległości ode mnie na peronie). Wolę nie wiedzieć, co sobie wyobrażał… Pozdrawiam

GD Star Rating
loading...

japoneczka Says:

Agnieszko, to specjalnie dla Ciebie dzisiejszy wpis :-) , na temat ijime napisze już w czerwcu :-)

GD Star Rating
loading...

japoneczka Says:

Kamoni, dziękuję za Twoją czujność. Masz rację, tak można było to zrozumieć. Już poprawiłam i mam nadzieję, że teraz jest ok. :-)

GD Star Rating
loading...

iwakusue Says:

Świetny artykuł! Jest coś urzekającego w tej naturalności, z którą Japończycy podchodzą do seksualności i erotyki. Często brani za zboczeńców i erotomanów, a przecież widać, choćby przez te wszystkie przerysowania z anime i mang, że to ma być zabawa, podniecająca i perwersyjna, ale jednak zabawa…
Japonia to moje niespełnione marzenie… Dzięki!

GD Star Rating
loading...

Agnieszka Says:

Droga Japoneczko,
niniejszy artykuł przyda mi się do mojej pracy licencjackiej za co jeszcze raz dziękuję. Z niecierpliwością oczekuje artykułu o ijime (tez się przyda do pracy:))

GD Star Rating
loading...

Agnieszka Says:

A zapomniałam zapytać czy wiesz cos może o narkotykach w Japonii? Czy sa jakieś normy prawne-zakazy itp?

GD Star Rating
loading...

Tomek Says:

Czyli rozwiązłość seksualna zbiera w Japonii żniwo w postaci zatarcia funkcji podstawowej komórki społecznej którą jest rodzina, brak wzorców emocjonalnych które mogły by być przekazane dzieciom przez rodziców, facet= wół roboczy, kobieta= kura domowa, ciekawe czy się leczą u weterynarzy^_^,. ehh szkoda gadać

GD Star Rating
loading...

Noga Says:

> W Japonii przestępstwa na tle seksualnym zdarzają się niezwykle rzadko (…)
> W Tokio można o każdej porze dnia i nocy pójść do każdej dzielnicy i nie ma
> praktycznie ryzyka, że spotka nas coś złego.

To dlaczego coraz więcej składów pociągów ma wyznaczony wagon tylko dla kobiet?

Dlaczego na wielu parkingach dla rowerów i w innych odludnych miejscach jest tyle tablic z ostrzeżeniem przed molestowaniem?

GD Star Rating
loading...

Gocha Says:

Mogę tylko potwierdzić – Japonia to raj dla kobiet jeśli chodzi o bezpieczeństwo czy też męskie zaczepki (brak takowych).
Sama niejedokrotnie chodziłam po Tokio o dowolnej porze dnia i nocy, odwiedzałam restauracje o dowolnej porze i nigdy nie miałam żadnych „przygód”.
Dlatego – kocham ten kraj! :)

GD Star Rating
loading...

fotka Says:

Porządny wpis. Oby tak dalej. Pozdrawiam

GD Star Rating
loading...

Gosia Says:

Właśnie czegoś takiego szukałam, super!

GD Star Rating
loading...

kasia Says:

Bardzo dziękuję za ciekawe informacje. Zawsze podobała mi się porażająca otwartość Japończyków w sprawach seksu. Jako introwertyczna nastolatka namiętnie czytałam powieści tłumaczone z jęz. japońskiego i było to moje główne źródło wiedzy o seksie (pierwsza połowa lat ’90). Postrzeganie przeze mnie wspomnianej sfery zostało naznaczone przez te powieści.
Pewnie was to rozśmieszy, ale do dzisiaj, kiedy zdarzy mi się rozmawiać o seksie z potencjalnymi lub faktycznymi kochankami, to oni są z reguły poważnie zażenowani, bo nie potrafią rozmawiać.
Nie czują swobody wyrażania swoich potrzeb. Mam też wrażenie, że w gruncie rzeczy męczy ich irracjonalny wstyd.
I tak oto kultura japońska odcisnęła się piętnem na mej nastoletniej psychice:-)

GD Star Rating
loading...

Kamil 26 Says:

Ciekawy materiał. Uwielbiam Japonię a interesuję się nią już blisko 10 lat (początki to oczywiście m&a :) ). Również marzę o tym by kiedyś spędzić w niej chociaż ten głupi tydzień :/.
Seksualność Japończyków zastanawia mnie już od dłuższego czasu i do tej pory nie potrafię sobie jednoznacznie odpowiedzieć czy jestem za czy przeciw ale skłaniam się ku poparciu dla ich mentalności (może za wyjątkiem homo). Osobiście podoba mi się podejście by to facet zarabiał a kobieta dbała o dom. Rozumiem również oziębłość Japończyków w kwestii nawiązywania emocjonalnych relacji które w naszej kulturze są fundamentem pozwalającym cieszyć się fizycznością bliskiej nam osoby a to z tego względu iż sam jestem prawiczkiem (27 lat) z prozaicznego powodu, że nie potrafię się na nikogo w pełni otworzyć z własnymi emocjami. Człowiek bojąc się zranienia zamyka się w skorupie cynizmu czy wymuszonej obojętności bo tak jest zwyczajnie bezpieczniej, spokojniej.

GD Star Rating
loading...

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*